2011-11-19 Sprawa Olewnika. Przełom czy tylko hipotezy?

Gdańska prokuratura poddana testowi krytycznych pytań.

Wreszcie czytam artykuł, który nie sprowadza się wyłącznie do bezkrytycznej prezentacji tego, co przekazuje prokuratura w sprawie Olewnika. Od tego to jest rzecznik prasowy prokuratury, a nie dziennikarz. Bogdan Wróblewski w Gazecie Wyborczej, w artykule “Sprawa Olewnika. Przybywa pytań, brak odpowiedzi”, pisze: 
 
“Czy po ujawnieniu nagrania rozmowy ze stycznia 2002 r., w sprawie nastąpił "przełom"? Wciąż raczej poruszamy się w sferze spekulacji, hipotez. "Gazeta" poddała wczoraj gdańską prokuraturę testowi krytycznych pytań. Kiedy rozpoczęło się uprowadzenie Krzysztofa? Prokuratura nie zna tej daty. 
 
Jak prokuratura może zakładać, że porwania nie było, a jednocześnie stawiać zarzut udziału w porwaniu Jackowi K., dawnemu przyjacielowi Krzysztofa? 
 
Znów zagadka bez rozwiązania. Prokuratura jest przekonana, ba, ma dowody, że Jacek K. kłamie. Np. o okolicznościach swoich wyjazdów z okupem w grudniu 2001, w styczniu 2002 r. (nie został podjęty przez porywaczy). Ukrywa np., że w czasie tych wypraw dzwonił do budki telefonicznej w Warszawie (nie wiadomo po co). Nagrania tych rozmów - komórka Jacka K. była na oficjalnym podsłuchu - zostały przez policję zniszczone. Prokuratura więc pyta: czy nie było w tej sprawie wspólnoty interesów Krzysztof, Jacek, jacyś funkcjonariusze? Pyta, ale nie zna odpowiedzi.
 
- Trudno jest zbudować alternatywną wersję zdarzeń. Można podważać dotychczasową - poddaje się jeden z członków prokuratorskiego zespołu.”
 
więcej, czytaj...>>>
 
Na zdjęciu jeden z listów Krzysztofa Olewnika.

Zobacz także

Wersja ostateczna

Wersja ostateczna

Wydawnictwo przysłało zmienioną okładkę. Tym razem ostateczną, bo w przyszłym tygodniu książka idzie do druku. W ten weekend ostatnie czytanie "szczotek". Premiera książki 9 maja na Targach Książki w Warszawie, gdzie 12 maja o godz. 13:00 podpisujemy ją z Piotrem Pytlakowskim.

O polskim szołbiznesie (WIDEO)

O polskim szołbiznesie (WIDEO)

O polskim szołbiznesie. Wytwórnie padły i głównie sprzedają dzwonki. Gwiazdami są prowadzący programy, a reszta to dodatek dla ich 10 cm szpilek. W tle kucharz, jak to w telewizji śniadaniowej. Przynajmniej nie było o Katarzynie W.

Kolejny idiota według Niesiołowskiego

Kolejny idiota według Niesiołowskiego

Kolejny idiota według Niesiołowskiego nie zgadzający się na ACTA - Mieczysław Maruszkiewicz. Tak uzasadnia dla dziennika.pl: "Złożyłem na ręce Pana Ministra Michała Boniego rezygnację z funkcji Przewodniczącego Rady oraz członkostwa w tej Radzie. Rezygnacja jest reakcją na podpisanie przez Pana Premiera Rządu RP upoważnienie dla polskiej ambasador w Japonii do przyjęcia umowy ACTA oraz podpisanie tej umowy przez Panią Ambasador."

Echo Dnia: O włoszczowskim układzie w dokumencie

Echo Dnia: O włoszczowskim układzie w dokumencie "Człowiek z lasu. Polska lokalna"

Latkowski mówi, że był w szoku wysłuchując szefa tamtejszej prokuratury, który do kamery mówi o sobie jako miejscowym szeryfie. Zdumiała go postawa burmistrza, który zapewniał, że nie unika rozmowy a potem uciekł przed kamerą. – Już w pierwszych słowach, kiedy tylko chciałem zweryfikować posiadane informacje, straszył mnie sądem – dodaje Latkowski. Według jego ustaleń dzięki wpływom jednego z włoszczowskich biznesmenów przy poparciu władz niszczono innego przedsiębiorcę. – Ostatecznie zmuszono go do zrezygnowania z budowy kolejnej hali, w której pracę miało znaleźć 150 osób. - Tak we Włoszczowie walczy się z konkurencją – wyjaśnia Latkowski.

Polecam

NEWSLETTER

WIDEO

Polecam

WIDEO

WIDEO

copyrights: SYLWESTER LATKOWSKI, LATKOWSKI.COM

Zastrzegamy sobie prawo zmiany tytułów, skracania i redagowania nadsyłanych tekstów. Nie ponosimy odpowiedzialności za treść ogłoszeń.

Istnieje możliwość cytowania fragmentów tekstów wyłącznie z podaniem źródła - latkowski.com.

W przypadku większych cytatów i całych tekstów wymagana jest zgoda.