Zmienili się sami przestępcy, zmieniły się też ich metody pracy. - Większość gangsterów ma dzisiaj swoje firmy, są biznesmenami, przynajmniej na takich się kreują - mówi Sylwester Latkowski i dodaje, że nie potrafimy z nimi walczyć, bo dzisiaj w walce z przestępczością zorganizowaną potrzebni są biegli księgowi. - Tymczasem nie ma nawet wyspecjalizowanych prokuratorów, którzy zajmowaliby się przestępstwami finansowymi - zauważa Latkowski.

Sprawa Papały pruła się już od samego początku. Na miejscu zbrodni bezpośrednio po zdarzeniu nie wykonano wielu ekspertyz kryminalistycznych. Nie zabezpieczono i nie zbadano dokładnie „ciała obcego”, znajdującego się na twarzy generała. Papała miał na twarzy widoczne zadrapania (pięć). „Skoro na twarzy ujawniono drobiny niepochodzące z wystrzału, to nasuwa się pytanie, czym one są i skąd pochodzą? Należałby przyjąć, że powstały one w trakcie zdarzenia, w wyniku którego poniósł on śmierć”

Amerykański sędzia o okazaniu Edwarda Mazura: Równie dobrze można było umieścić na jego piersi tarczę strzelniczą lub zawiesić mu nad głową tabliczkę z napisem „wybierz mnie”. Identyfikacja dokonana przez p. Zirajewskiego nigdy nie zostałaby uznana w naszym kraju.

Z orzeczenia wyroku Arlandera Keysa: „Po złożeniu zeznań przez Ryszarda Bieszynskiego adwokat Edwarda Mazura wystąpił ze stwierdzeniem, że p. Mazur przebywał na Kajmanach wraz z rodziną od 5 do 12 kwietnia 1998 r.

Fragment opublikowanej w 2008 roku książki "Zabić Papałę": Andrzej Wąsewicz, dziennikarz chicagowskiego tygodnika i portalu internetowego „Express” jest przekonany o niewinności Edwarda Mazura. Uznawany jest za jego zaufaną osobę. Zastrzega jednak, że „wydawnictwo Express Publishing Corp. nie ma żadnych związków finansowych z p. Mazurem, jego rodziną, firmami. Nie umieszcza reklam”. Obecnie interesuje się nim grupa śledcza do sprawy zabójstwa Marka Papały.

Edward Mazur, zgodnie ze stosownymi artykułami amerykańskiego kodeksu, oświadcza niniejszym, co następuje:

Edward Mazur nie spodziewał się, że w sprawie zabójstwa Marka Papały zostanie zatrzymany po raz drugi. W swoim domu w Glenview pod Chicago, w stanie Illinois, czuł się bezpieczny. Od roku nic się nie działo z polskim wnioskiem o aresztowanie i wszczęciem procesu ekstradycyjnego. Pięć dni przed jego sześćdziesiątymi urodzinami, 20 października 2006 roku o godzinie szóstej rano weszli do domu Mazura agenci FBI; towarzyszyli im funkcjonariusze miejscowej policji i Agencji Antynarkotykowej (DEA). Odczytali mu nakaz zatrzymania.

Dla śledczych Piotr W. był jednym z najważniejszych świadków w sprawie zabójstwa Marka Papały. To on miał na własne uszy usłyszeć, jak Ryszard Bogucki przyznaje się, że zastrzelił generała policji. Przyjrzyjmy się: kim jest Piotr W., dlaczego Bogucki mu się zwierzał i w jakich okolicznościach. Artykuł pochodzi z 2007 r., opublikował go tygodnik Polityka.

Czy to przełom w śledztwie dotyczącym zabójstwa generała Marka Papały? Z analizy zespołu, który od 2008 roku robił audyt czynności policyjnych i prokuratorskich, wynika: mordercą ówczesnego szefa policji mógł być świadek koronny Igor Ł., pseudonim „Patyk” (człowiek „Pruszkowa”). I jeszcze jedno: grupy dochodzeniowe do dziś nie zrobiły nic, by sprawdzić jego faktyczny udział w sprawie. „Wprost” dotarł do policyjnej analizy, która jest druzgocąca dla specjalnej grupy dochodzeniowo- -śledczej o kryptonimie „Generał”, wyjaśniającej okoliczności śmierci szefa policji.

Przed chwilą rozmawiałem z Krzysztofem Rutkowskim. Myślałem, że nic już mnie nie zaskoczy. Jutro o godzinie 18 ma odbyć się kolejna konferencja z udziałem rodziców Magdy. Nie wierzę, że media tego nie wiedzą. Ustawka? Rutkowski zapewniał mnie, że jeśli matka Magdy zabiła, to on ją rozjedzie i pierwszy zatrzyma, a nie policja. Czy Polska to państwo prawa? A może jesteśmy bananową republiką?

Przeglądając archiwum znalazłem felieton z 2006 roku napisany dla Metropolu. Nie stracił na aktualności.

Należy walczyć z piractwem, ale nie poprzez ograniczanie wolności w internecie i inwigilację internautów, a takie zagrożenie stwarzają regulacje ACTA (czyli Anti-Counterfeiting Trade Agreement).

Fragment rozmowy między prezydentem a biznesmenem Sławomirem Julke, od której zaczęła się afera sopocka Jacek Karnowski opublikował na swoim blogu. Karnowski pisze:

copyrights: SYLWESTER LATKOWSKI, LATKOWSKI.COM
Zastrzegamy sobie prawo zmiany tytułów, skracania i redagowania nadsyłanych tekstów. Nie ponosimy odpowiedzialności za treść ogłoszeń.
Istnieje możliwość cytowania fragmentów tekstów wyłącznie z podaniem źródła - latkowski.com.
W przypadku większych cytatów i całych tekstów wymagana jest zgoda.