|
Klatka dla palaczy
Frankfurt nad Menem. Lotnisko. Przesiadka. Palacze chwilę po odprawie nerwowo wyszukują szklanych klatek, w którym można zapalić papierosa.
- Jak możesz dobrowolnie zamknąć się w tak śmierdzącej klatce – rzucam.
Odpowiedzią jest wzruszenie ramion.
Potem patrząc na niego w klatce widzę jak zaczyna się uspakajać i oddychać spokojnie. Dla niego jest to łyk świeżego powietrza, łyk jego wolności, którą współczesny świat mu coraz bardziej odbiera.
Pali paczkę papierosów dziennie. Za sobą ma dwie godziny lotu bez papierosa, a czeka go jeszcze dwanaście godzin braku nikotyny.
|